LIFESTYLE, RECENZJE, Warszawa

Aparthotel Stalowa 52

W jeden z jesiennych weekendów miałam okazję odwiedzić bardzo ciekawą propozycję na mapie Warszawskich hoteli, butikowy Aparthotel Stalowa52.

Jak sama nazwa wskazuje, ten oryginalny butikowy hotel odnajdziemy przy ulicy Stalowej na Warszawskiej Starej Pradze. W 100 letniej, odnowionej kamienicy przebudowanej w 2012 roku, na 50 gości czeka 19 stylowo urządzonych pokojów. Całość dopełnia pięknie urządzone Art Bistro, przy hotelowa restauracja coraz bardziej doceniana przez Warszawskich fanów dobrej kuchni.

Cały ten arcyciekawy region Warszawy, cieszy się dwiema zgoła skrajnymi opiniami.

Zaczynając od pozytywów, Praga Północ, w szczególności Stara Praga jest miejscem gdzie odnajdziemy dużo klimatycznych miejsc, restauracji, starych budynków, ciekawych imprez czy pokazów mody.

Z drugiej strony, jest to nadal miejsce, które w oczach osób nie znających dobrze Warszawy, nawet większości Warszawiaków, cieszy się zła sława. Jednak, takie określenia są zdecydowanie nieuzasadnione i są wyrazem zaszłych opinii z czasów PRL-u i XIX w. Obecnie, nawet szybkie spojrzenie na statystyki pokazuje, że jest to jedna z bezpieczniejszych dzielnic Warszawy.

Mimo pozytywnych statystyk, jest to nadal region, gdzie obok pięknych rewitalizowanych budynków lub nowych inwestycji odnajdziemy walące się kamienice i ludzi z którymi przyjezdni raczej nie chcieliby się utożsamiać. Mimo tego, mogę to miejsce określić, jako bezpieczne, choć minimum rozsądku jest wskazane w każdymi miejscu i okolicznościach.

Zapewniam, że kobieta może czuć się znacznie bardziej zaniepokojona w Paryżu, np. na jednej z większych ulic, Boulvard de Clichy gdzie odnajdziemy słynne Moulin Rouge, niż gdziekolwiek na Pradze a samochód stracimy dużo prędzej w centrum niż na ulicy Stalowej.

O Pradze i jej atrakcjach będę pisać z pewnością nieraz. Bardzo ciekawe miejsce, warte należytej uwagi. Szczególnie, że jest to jedyna nie zniszczona podczas ostatniej wojny światowej część Warszawy. W odróżnieniu od lewobrzeżnej, doszczętnie zrównanej z ziemią po Powstaniu Warszawskim, ta część uległa stosunkowo małym zniszczeniom. Niestety okres PRL-u nie służył rozwojowi i odbudowie Pragi i dopiero przez ostatnie kilkanaście lat widzimy inwestycje prywatne i zainteresowanie władz Warszawy, rewitalizacją tego pięknego historycznego regionu stolicy.

 

zdjciehotelu3small

Front hotelu – fot. materiały Aparthotel Stalowa 52

Aparthotel Stalowa 52 opinie, patio3

Art Bistro – fot. materiały Aparthotel Stalowa 52

 

Nie otynkowana elewacja kamienicy, nie wyróżniając się zbytnio z okolicznych budynków, ukrywa to co nasz czeka w środku hotelu, łączącego w sobie nowoczesność z duchem artystycznej Pragi. Mimo bardzo atrakcyjnych cen, już od 200 zł możemy cieszyć się pobytem w tym oryginalnym miejscu, całe wnętrze urządzone jest z ogromną dbałością o szczegóły, zarówno hotelowa recepcja, korytarze a przede wszystkim same pokoje. Doskonałym dopełnieniem całości jest restauracja Art Bistro, mieszcząca się na podwórzu kamienicy, wybudowana w formie przeszklonego patio o nowoczesnej konstrukcji stalowej. Przypominająca słoneczną szklarnie Art Bistro, zaprasza każdego dnia na hotelowe śniadanie wliczone zawsze w cenę wynajmowanych pokoi.

 

Aparthotel Stalowa 52 opinie

Recepcja – fot. materiały Aparthotel Stalowa 52

IMG_000712of18

Art Bistro – fot. materiały Aparthotel Stalowa 52

Miałam okazję gościć w pokoju Glamour, tutaj nie ma numerów. Każdy pokój ma swoją nazwę i swój własny wystrój, choć wszystkie są urządzone w jednym spójnym klimacie. Surowość, nieotynkowane ściany z cegieł i dużo elementów retro połączone z nowoczesnością umilą pobyt każdemu z hotelowych gości, szczególnie jeśli przyjeżdżamy nie w interesach ale miło spędzić czas z osobą towarzyszącą  :).

20161029_16480320161029_164753

20161029_164851

Nasz pokój – Glamour, zdj. własne

Aparthotel Stalowa 52 opinie

Mogę mówić o swoim pokoju głównie w superlatywach. Jak na załączonych zdjęciach widać i pisałam wcześniej, stylowo i przyjemnie, pierwsze wrażenia bardzo na plus. Rzuca się jednak w oczy, malutki telewizor, trudno to nawet nazwać telewizorem, bo rozmiarem przypomina bardziej małego laptopa. Dobrze, że miałam swój komputer, który znacznie lepiej sprawdził się w roli przenośnego kina. Jednak rozumiem motywy stojące za takim rozwiązaniem, mały telewizor pasuje wizualnie do harmonicznie urządzonej przestrzeni do której nie koniecznie by wpasował się dużo większy ekran. Oczywiście można zawsze poradzić sobie z tym problemem w zakresie designu wnętrza w jakiś kreatywny sposób ale też pamiętajmy, że otrzymujemy wyjątkowe miejsce w super cenie, to jednak zawsze będzie rodziło jakieś kompromisowe rozwiązania i nie możemy narzekać, właściciel wykonał i tak genialną pracę. Nie mniej, był to najmniejszy telewizor jaki ostatnio widziałam a dużo podróżuje.

201608241218200.New_York_III_3_STD

jeden z pokoi – fot. materiały Aparthotel Stalowa 52

Na duży plus zasługuje łazienka, niewiele mniejsza od sypialni, dobrze wyposażona, jasna i nastrajająca pozytywnie podczas porannej toalety. Tak samo jak pokoje, łazienki cieszą oko różnorodnym designem w zależności od tego gdzie trafimy.

20161029_164909

pokój – Glamour, zdj. własne

Małym minusem był też problem z internetem, wifi dostępne w hotelu nie autoryzuje się poprzez standardowe logowanie w laptopie czy telefonie. Autoryzacji (wpisując odpowiednie hasło) powinniśmy dokonać na specjalnej stronie, która ma się otworzyć po podłączeniu do wifi, co niestety stanowiło istotny problem. Rezultat był taki, że nie udało się zalogować. Kontynuując wątek filmowy, nie było by seansu gdyby nie przenośny internet. Myślę, że były to chwilowe problemy techniczne i inni goście nie będą już ich mieli ale sam system podłączenia się do wifi jest kłopotliwy i niepotrzebnie tracimy czas i nerwy.

Po udanym wieczorze na mieście, o którym pisałam już wcześniej, spędzonym w Teatrze Wielkim na balecie wg. „Burzy” Szekspira (polecam moją recenzję), miło wrócić do ładnego hotelu. Muszę pochwalić też, pomocną obsługę hotelu starającą się za każdy razem spełnić stawiane przed nimi prośby.

Kulturalne Halloween – Teatr Wielki „Burza”

Łóżka, są przestronne i wygodne, przynajmniej w pokojach z dużymi, podwójnymi łóżkami.

Śniadanie

W hotelu są zazwyczaj śniadania w postaci szwedzkiego stołu, który był odpowiednio zaopatrzony. Bardzo smaczne pieczywo, maślane croissanty, dział mleczny bardzo bogaty w dodatki, zaś dla mięsożerców do wyboru były wędliny i kiełbaski wiedeńskie na ciepło. Szeroki wybór herbat, soków owocowych i kawa.

20161030_082717 20161030_082732 20161030_082736 20161030_082739

 

 

Miałam przyjemność gościć w hotelu dwa dni i niestety drugiego dnia trafiłam na śniadania podawane na talerzu z kuchni. Tą formę cenię sobie dużo mniej ale w dniach kiedy w hotelu jest mniejsza liczba gości możemy się spodziewać takiego stylu porannego posiłku.

Poniżej zdjęcie z takiego talerza. Kelner jednak od razu informuje nas, ze jest możliwość przygotowania omletu, czy jajecznicy. Decyduje się na opcję drugą. Jajecznica jest delikatna i wilgotna, nie jest może najlepszą jajecznicą jaką miałam okazję jeść, ale jest poprawna i smaczna.

Sporym minusem jest stary croissant o którego poprosiłam kelnera. W dodatku pachnący szynką, czyli najzwyczajniej w świecie trafił do mnie z czyjegoś wczorajszego talerza! Bardzo sie zawiodłam!

recenzja, artbistro, aparthotel, warszawa, breakfast, śniadanie, Aparthotel Stalowa 52 opinie

 

Podsumowanie

Aparthotel Stalowa 52 jest bardzo ciekawym miejscem, w szczególności w połączeniu z równie interesującą restauracją Art Bistro. Z pewnością odwiedzę to miejsce jeszcze nie raz. Mogę polecić je zarówno dla podróżujących w interesach, choć możliwe, że goście z większym portfelem będą szukać bardziej prestiżowej lokalizacji. Podróżujący dla przyjemności, szukający ciekawych miejsc i wrażeń z pewnością docenią Aparthotel za klimat i dbałość o detale, szczególnie za tak przystępną cenę. Oczywiście można wytknąć kilka niedociągnięć ale ogólne wrażenie mogę powiedzieć jest wyjątkowo dobre.


Aparthotel Stalowa 52

facebook